Udostępnianie nieprawomocnych orzeczeń sądowych

Zamieszczenie wyroku na stronie internetowej sądu nie jest równoznaczne z udostępnieniem go w Biuletynie Informacji Publicznej, a tylko takie udostępnienie spełnia wymóg z art. 7 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 8 ust. 2 u.d.i.p. i ewentualnie wyłącza wnioskowy tryb dostępu do informacji publicznej, co wynika z art. 10 ust. 1 u.d.i.p.

Sentencja

Naczelny Sąd Administracyjny po rozpoznaniu w dniu 21 sierpnia 2013 r. na rozprawie w Izbie Ogólnoadministracyjnej skargi kasacyjnej Ogólnopolskiego Akademickiego Związku Zawodowego w Warszawie od wyroku Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego we Wrocławiu z dnia 11 grudnia 2012 r. sygn. akt IV SAB/Wr 81/12 w sprawie ze skargi Ogólnopolskiego Akademickiego Związku Zawodowego w Warszawie na bezczynność Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej uchyla zaskarżony wyrok i zobowiązuje Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu do rozpoznania wniosku skarżącego z dnia 30 czerwca 2012 r., w terminie 14 dni.

Uzasadnienie

Zaskarżonym wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu oddalił skargę Ogólnopolskiego Akademickiego Związku Zawodowego w Warszawie na bezczynność Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu w przedmiocie udostępnienia informacji publicznej.

Jak wynika z jego uzasadnienia rozstrzygnięcie to zapadło w następującym stanie faktycznym i prawnym sprawy: pismem z dnia 30 czerwca 2012 r., działający w imieniu skarżącego Związku J. B., zwrócił się do Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu o przesłanie w trybie przepisów o dostępie do informacji publicznej kserokopii wyroków: Sądu Okręgowego we Wrocławiu z dnia (…) czerwca 2011 r., sygn. akt (…) i Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia (…) kwietnia 2012 r., sygn. akt (…). W odpowiedzi uzyskał informację, że uwzględnienie żądania może nastąpić po prawomocnym zakończeniu postępowania w sprawie, w której te orzeczenia zapadły, bo wyrokiem z dnia (…) kwietnia 2012 r. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok Sądu Okręgowego z dnia (…) czerwca 2011 r. i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania.

Pismem z dnia 30 lipca 2012 r. zaskarżono do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie bezczynność Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu w przedmiocie nieudostępnienia w terminie informacji publicznej objętej powyższym wnioskiem. W uzasadnieniu skargi zakwestionowano pogląd organu o przedwczesności żądania. Odpowiadając na skargę Prezes Sądu Okręgowego we Wrocławiu postulował jej oddalenie, podtrzymując dotychczasowe stanowisko i dowodząc, że w dalszym ciągu sprawa nie została prawomocnie zakończona, toteż żądanie skarżącego nie dość, że obejmujące dane niebędące w posiadaniu Prezesa tegoż Sądu, to jeszcze nie dotyczy aktualnej, zgodnej z aktualnym stanem faktycznym informacji publicznej.

Wskazanym na wstępie wyrokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny we Wrocławiu uznał wniesioną skargę za niezasadną. W jego uzasadnieniu, przedstawiając brzmienie stosownych przepisów oraz poglądy w materii bezczynności organu, zakresu podmiotowego i przedmiotowego informacji publicznej na gruncie ustawy z dnia 6 września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. Nr 112, poz. 1198 z późn. zm.), Sąd ten podzielił argumentację prezentowaną przez Prezesa Sądu Okręgowego we Wrocławiu. Przede wszystkim wskazał, iż jakkolwiek sądy podlegają przepisom przywołanej ustawy, to żądane dane nie stanowią informacji publicznej, gdyż mimo iż wyroki sądowe mieszczą się w tym pojęciu, to jednak dotyczy to tylko wyroków prawomocnych. Tymczasem żądany wyrok Sądu Okręgowego We Wrocławiu nie jest prawomocny, stąd nie zawiera obiektywnie aktualnej wiedzy z zakresu spraw publicznych będących w posiadaniu danego podmiotu, a wiec nie kształtuje stosunków sprawach publicznych. Przepis art. 3 ust. 2 cytowanej ustawy stanowi o obowiązku udostępnienia danych zawierających aktualną wiedzę w sprawach publicznych. Odnośnie wyroku Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu Sąd meriti zważył, iż jest on dostępny na stronie internetowej tego Sądu, co jest równoznaczne z jego publicznym udostępnieniem. Dlatego w obu wypadkach zasadnie poinformowano wnioskodawcę, że żądane informacje nie mogą być udostępnione na wniosek. W konsekwencji czego niepodobna zarzucić organowi bezczynności. Co mając na względzie, Sąd I instancji oddalił skargę na zasadzie art. 151 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (Dz. U. Nr 153, poz. 1270 z późn. zm.) – dalej p.p.s.a.

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniósł Ogólnopolski Akademicki Związek Zawodowy w Warszawie, zaskarżając go w całości i zarzucając mu naruszenie prawa materialnego.

W jej uzasadnieniu wskazano na prymat regulacji konstytucyjnej, z której wynika zasada udzielania informacji publicznej. Następnie zakwestionowano zastosowanie art. 3 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej, gdyż zdaniem autorki skargi kasacyjnej w sprawie należało zastosować art. 3 ust. 1 pkt 2 tej ustawy. Żądanie bowiem dotyczyło udostępnienia wyroków sądów powszechnych, a nie udostępnienia „wiedzy”. Wyroki należą do kategorii dokumentów, stąd podlegają udostępnieniu bez względu na przymiot prawomocności. Na koniec podniesiono, że żądaniem objęto całość orzeczeń, bez ograniczeń poprzez „anonimizację”, toteż za wadliwe uznano powołanie się na możliwość dostępu do ich treści poprzez Biuletyn Informacji Publicznej, gdzie publikowane są wyroki poddane takiemu procesowi. W ocenie skarżącego kasacyjnie załatwienie wniosku powinno nastąpić we wskazanej w nim formie. W konsekwencji czego pogląd o braku bezczynności organu uznano za chybiony.

Uzasadnienie prawne

Naczelny Sąd Administracyjny zważył co następuje:

Podniesione w ramach tej podstawy kasacyjnej zarzuty są uzasadnione. Niepodobna bowiem podzielić stanowiska prezentowanego przez Sąd I instancji, gdyż zasadza się ono na oczywiście chybionym założeniu. Oto trafnie dowodzi skarga kasacyjna, że wbrew temu założeniu przedmiotem żądania rozpatrywanego w sprawie nie była informacja publiczna zawierająca wiedzę o sprawach publicznych, a więc dane podpadające pod regulację art. 3 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej. Było natomiast tym przedmiotem uzyskanie dostępu do dokumentów urzędowych w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 2 tej ustawy. Wnioskodawcy nie chodziło przecież o wiedzę przykładowo o planach czy zamierzeniach czy też o innych danych mogących ulec dezaktualizacji, a o dostęp do dokumentu będącego wytworem powstałym w ramach wykonywania ustawowych zadań podmiotu, do którego wniosek został skierowany. Błędnie zatem wywodził Sąd ten, że żądanie nie dotyczyło informacji publicznej. W uproszczeniu należy stwierdzić, że zarówno z samej istoty tego dokumentu, jak i jego zawartości, orzeczenia sądowe niewątpliwie należą do tego katalogu.

Poza tym orzeczenia te nigdy nie ulegają dezaktualizacji w sensie charakteru dokumentu i zawartych w nich informacji, bo są zawsze dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a tiret pierwsze omawianej ustawy; nawet mimo braku wyraźnego wymienienia ich tamże, mieszczą się w nich także m.in. dane o charakterze publicznym. Cytowany przepis wymienia zresztą te dokumenty w dwóch przypadkach jedynie przykładowo, o czym świadczy zwrot „w szczególności”. Poza tym można je zaliczyć do kategorii „innych rozstrzygnięć”. Taką cechę zatem ma każde orzeczenie sądu bez względu na przymiot prawomocności, bowiem od chwili wydania funkcjonuje w obrocie prawnym niezależnie od tego czy zostało ewentualnie wzruszone. Dla osób trzecich, w przeciwieństwie do stron danego postępowania, ta cecha nie ma znaczenia, a orzeczenie sądu będące wyrazem działalności orzeczniczej sądu, a wiec organu władzy publicznej w rozumieniu art. 4 ust. 1 pkt 1 cytowanej ustawy, zawsze stanowi informację publiczną. Inną rzeczą jest czy i na ile oraz na jakiej podstawie ta informacja może być udostępniona, bo nawet art. 61 ust. 3 Konstytucji RP dopuszcza ograniczenia w tej materii. Osoby niebędące stronami postępowań sądowych w zasadzie nie mają innej możliwości uzyskania informacji o działalności orzeczniczej sądów, podczas gdy dostępność tej wiedzy jest jednym z najważniejszych elementów demokratycznego państwa prawa (tak też Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach w wyroku z dnia 10 stycznia 2012 r., sygn. akt IV SAB/Gl 69/11, publ. w internetowej Centralnej Bazie Orzeczeń Sądów Administracyjnych).

Dlatego też zakres podmiotowy i przedmiotowy udostępnienia informacji publicznej wedle przepisów ustawy o dostępie do informacji publicznej został w niniejszej sprawie spełniony. Wywody dotyczące objętego żądaniem wyroku Sądu Okręgowego zawarte w motywach zaskarżonego orzeczenia są więc oczywiście wadliwe. Przy czym rozważania w materii stanowisk dotyczących charakteru zbioru dokumentów zawartych w aktach, jak i poszczególnych ich elementów, były zbędne skoro skarżący wyraźnie określił przedmiot żądania. Poza tym orzeczenia zapadłe na tym gruncie z reguły dotyczyły postępowań karnych. Trzeba też zwrócić uwagę, że cytowany tamże wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Gliwicach został uchylony wyrokiem Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 września 2012 r., sygn. akt I OSK 1375/12. Natomiast odnośnie żądanego wyroku Sądu Apelacyjnego godzi się wskazać, że po pierwsze zamieszczenie go na stronie internetowej sądu nie jest równoznaczne z udostępnieniem go w Biuletynie Informacji Publicznej, a tylko takie udostępnienie spełnia wymóg z art. 7 ust. 1 pkt 1 w związku z art. 8 ust. 2 ustawy o dostępie do informacji publicznej i ewentualnie wyłącza wnioskowy tryb dostępu do informacji publicznej, co wynika z art. 10 ust. 1 tej ustawy (p. m.in. wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 czerwca 2012 r., sygn. akt I OSK 736/12, publ. jw.). Po wtóre należy dostrzec, że skarżący wskazał formę, w jakiej domagał się udostępnienia dokumentu, która nie była wglądem do dokumentu, bo żądał jego kserokopii. W tym miejscu godzi się podkreślić, że oczywistą jest możliwość udostępnienia dokumentu wyłącznie po usunięciu danych chronionych. Lecz skoro w tej materii nie zajęto do tej pory w sprawie stanowiska, szerszy wywód jest zbędny.

Zasadność zarzutów naruszenia prawa materialnego upoważniła Naczelny Sąd Administracyjny do rozpoznania skargi. Ponieważ jest ona trafna z tych samych powodów co skarga kasacyjna, dalsze rozważania w tym zakresie są zbyteczne. W wyniku rozpoznania skargi należało ją uwzględnić i zobowiązać organ do rozpatrzenia żądania zawartego we wniosku. Termin 14 dniowy zakreślony jako maksymalny przez art. 13 ust. 1 ustawy o dostępie do informacji publicznej liczony winien być zgodnie z brzmieniem art. 286 § 2 p.p.s.a. Przy czym w okolicznościach sprawy, w której możliwe były różne interpretacje prawa materialnego, w ocenie Naczelnego Sądu Administracyjnego bezczynność organu nie nosiła znamion rażącego naruszenia prawa. Rzeczą organu w toku ponownego rozpatrzenia sprawy będzie więc zastosowanie się do powyższych wskazań, które nie wykluczają realizacji innych (szczególnych) przepisanych prawem wymogów. Bowiem orzeczenia sądów stanowią (zawierają) informację publiczną – dane publiczne w postaci dokumentów urzędowych (innych rozstrzygnięć) w rozumieniu art. 6 ust. 1 pkt 4 lit. a cytowanej ustawy z dnia 6 września 2001 r., zatem podlegają udostępnieniu w trybie art. 3 ust. 1 lub 2 tej ustawy bez względu na to, czy służy im przymiot prawomocności, ale doznają takich samych ograniczeń w dostępie, jak każdy dokument urzędowy. Nie ma zatem racji skarga kasacyjna twierdząc, że żądanie winno być uwzględnione bez przeprowadzenia tzw. anonimizacji.

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 21 sierpnia 2013 r., sygn. akt I OSK 754/13

Warto wiedzieć

Realizacja zamówienia publicznego wiąże się z koniecznością sprostania wysokim wymaganiom postawionym przez zamawiającego. Wymagania te znajdują odzwierciedlenie w postanowieniach umowy, które nakładają na wykonawcę...

Nasze usługi